Po kolacji Sara wyszła z pokoju, a Muller dał się namówić na szklaneczkę porto. Butelka - prezent od Davisa - stała nienaruszona od ostatniego Bożego Narodzenia. .

Napoje na dzisiejszy bankiet.Przyjęcie rozkręciło się błyskawicznie.. Byłem mocno ciekaw, co oni tu robią i miałem nadzieję, że zdołam coś. - Co się stało? - spytała.. Niejako smakowitym dodatkiem do tego plotkarskiego bigosu były domysły na temat włamania do innego przysięgłego, Eastera. Łatwo było wysnuć wniosek, że akcja ta została zorganizowana przez wysłanników pozwanego, a skoro podobno zostali oni schwytani na gorącym uczynku lub też co najmniej skierowano na nich podejrzenia, sytuacja obrony przybierała tym bardziej zły obrót. Oprócz utraty przychylnego sędziego dokładała się kwestia łamania przepisów prawa. Dla niektórych było to równoznaczne z ziemią palącą się pod stopami.. Wystarczyło ustawić minę w odpowiedniej pozycji i nacisnąć guzik, by w tej samej chwili wyskoczyły z niej magnetyczne chwytaki i przylgnęły do kadłuba jak przyssawki. Teraz pozostało tylko odczekać, aż do kadłuba przywrą wszystkie ładunki, szpecąc go niby sześć paskudnych metalowych wrzodów. Chwilę później Woltz osobiście przepłynął wzdłuż kila promu, zatrzymując się przy każdej minie, aby własnoręcznie przekręcić wyłącznik uruchamiający miniaturowy odbiornik radiowy..